Kobe beef bez lukru. Pojechałem z Osaki sprawdzić, czy najsłynniejsza wołowina świata naprawdę urywa głowę

Na stalowej płycie syknął tłuszcz, kucharz uniósł dwie szerokie łopatki, a przede mną leżało kilka kawałków mięsa kosztujących tyle, że człowiek odruchowo zaczyna siedzieć prościej…